English
Języki
Polski English
Waluty
...jest pusty

Wybierz walutę:
Statystyki
Produktów: 594
Kategorii: 88
Odwiedzin: 10152983
Teatr miśnieńskich figurek z porcelany
Europejskie „białe złoto” alchemicy odkryli przypadkiem. 300 lat manufaktury w Miśni

Pierwszą manufakturę porcelany założył w Miśni August II Mocny w 1710 roku. Pochodzą z niej nie tylko zastawy i serwisy, ale także poszukiwane przez kolekcjonerów dekoracyjne figurki. Wieść o chińskiej porcelanie przywiózł do Europy w końcu XIII wieku Marco Polo. Chińczycy wytwarzali ją wprawdzie już od VII wieku, ale pilnie strzegli tajemnicy produkcji.

Dzięki dalekomorskim wyprawom Hiszpanów, Portugalczyków i Holendrów coraz więcej dalekowschodniej porcelany zaczęło napływać na zachodnioeuropejskie dwory w XVI – XVII wieku.

Recepturę jej wytwarzania odkrył dla Europy, tysiąc lat po Chińczykach, Ehrenfried Walther von Tschirnhaus. Szukał sposobu na wytwarzanie złota, co się nie powiodło, ale w trakcie eksperymentów przypadkiem uzyskał masę ceramiczną.

Cenniejsza od złota


Jego uczeń alchemik Johann Fiedrich Bőttger, od 1709 roku na dworze saksońskim w Dreźnie, zaczął ją wytwarzać. August II Mocny – elektor saski i król polski – tak był zafascynowany wynalazkiem, że wydał dekret o powołaniu manufaktury porcelany w Miśni. Król był też jej wielkim kolekcjonerem. Jedną z jego drezdeńskich posiadłości nazwano Pałacem Japońskim od ogromnego zbioru dalekowschodniej i miśnieńskiej porcelany, który zgromadził.

„Białe złoto”, jak zwano porcelanę, przewyższało wówczas wartością cenny złoty kruszec. Za luksusową wieloczęściową zastawę stołową można było w XVII – XVIII wieku kupić dwie wioski, a za pojedynczą wazę chińską parę polujących sokołów lub konia.

Jeden z najsłynniejszych serwisów miśnieńskich zwany łabędzim – od reliefowej dekoracji z łabędziami – powstał w latach 1738 – 1940 na zamówienie hrabiego Heinricha von Brühla, ministra na saksońskim dworze. Składał się z 2200 sztuk porcelany.

Miśnieńska porcelana, sygnowana dwoma skrzyżowanymi mieczami z zakrzywioną gardą, za czasów Augusta II i Augusta III stała się modna również na magnackich dworach w Polsce.

Pudrowany rumieniec

O jubileuszu miśnieńskiej manufaktury porcelany w całych Niemczech przypomina wiele wydarzeń. Jedną z najciekawszych wystaw prezentuje Muzeum Sztuki Użytkowej w Kolonii. Zgromadzono na niej blisko 300 kolekcjonerskich rarytasów. Głównie barokowych figurek. Większość tych miniaturowych rzeźb zaprojektował Johann Joachim Kändler, modeler, który ukształtował barokowy styl miśnieńskiej porcelany.

Niektóre z figur nawiązują do dalekowschodnich tradycji: chińskich i japońskich. Skośnookie postacie gną się w powitalnych ukłonach i zapraszają gości na herbatę.

Porcelanowa para zakochanych (nie wiedzieć czemu zwana indyjską, skoro wygląda na Chińczyków lub Japończyków w kwietnych kimonach) siedzi po europejsku przy stoliku z dzbankiem herbaty. On przygrywa na cytrze. Ona z uniesieniem podaje mu usta do pocałunku. Pudrowany w szkliwie rumieniec zdradza temperaturę uczuć. Tylko, co robi puchacz ukryty pod blatem stolika? Może poucza, że zmysły mogą zaćmić rozum. I zaraz herbata się wyleje.

Nie brakuje postaci z czasów saskich. Dam i arystokratów w scenach stylizowanych na idylliczno-pasterskie lub mitologiczne. Zdarzają się i bardziej realistyczne obserwacje. Jedna z porcelanowych dam siedzi z mopsem na kolanach i czeka na podanie porannej filiżanki gorącej czekolady. Serwujący ją Maur to już postać fikcyjna, „reklamująca” czekoladę, zaczynającą wtedy konkurować w Europie z kawą.

Hiszpańscy tancerze jak prawdziwi popisują się pełnymi temperamentu tanecznymi figurami. A w kompozycji „Polski pocałunek” szlachcic w kontuszu pochyla się z szacunkiem nad ręką damy. W dworskim teatrze z miśnieńskiej porcelany nie braknie muzykantów, aktorów i postaci satyrycznych.

Poza figurkami na wystawie oglądamy zabytkowe akcesoria: flakoniki, „opakowania” na słodycze (np. w kształcie porcelanowej pisanki), tabakierki. Większość z nich to różne puzderka z malarskimi miniaturami na wieczkach, najczęściej z sielankowymi scenami w duchu Watteau.

Jedna tabakierka ma kształt frywolny – odkrytej (powyżej kolana!) damskiej nóżki z podwiązką. Erotyczny bibelot w męskim towarzystwie...